Gość na weekend – Amlai – cz. 2 // Amlai – our weekend guest – part 2

Dzisiaj pokażę Wam moją kolejną miłość – kwiatki 🙂 Kto mnie zna albo zagląda na mojego bloga wie, że żaden ścinek się u mnie nie marnuje. Większość przerabiam na kwiatki. Przy robieniu swojego papierowego ogródka nie mam problemu, że nie mam pasującego koloru do kompozycji, bo wystarczy mgiełka, farbka czy spray.

Today, I’ll talk to you about the other things I love – flowers 🙂 Everybody, who visit my blog on a regular basis, know that I don’t waste even a single trimming 🙂 Most of them I turn into flowers. During my gardening sessions, I don’t have any problems with non-matching colours – it only takes a little bit of mist, watercolour or spray to fix it.

Pudełko powstało z rolki po taśmie dwustronnej. Dokleiłam dno, obkleiłam całe i dorobiłam wieczko, które ukwieciłam.

The box was made from an empty double-sided tape reel. I glued on a bottom, covered it with paper and made up a lid on top of which I grew my own breed of flowers 🙂

by Amlai

by Amlai

by Amlai

by Amlai

Kwiecie własnej produkcji 🙂 Te czarne kwiatki spryskane są srebrnym sprayem. Zdjęcie nie do końca oddaje ich urok.

The black ones are sprayed with silver paint. Unfortunately, the photo does not reflect their true beauty.

by Amlai

by Amlai

Amlai