Tydzień z green meadow – cz. I

Tydzień, a nawet trochę więcej, bo jak wiadomo – wakacje, urlopy, wyjazdy. Tydzień z… w tym miesiącu potrwa trochę dłużej niż zwykle 😉
W tym miesiącu bawimy się z ciemną stroną papieru green meadow:

green meadow

Pierwszą zieloną pracę przygotowałam ja – clos. Dawno nie robiłam exploding boxów i stwierdziłam, że pora to zmienić. Zwłaszcza, że papiery GOscrap są na tyle grube, że nie potrzebują dodatkowego papieru bazowego. Bazę wycięłam z papieru, potuszowałam jedynie jej brzegi, bo nie chciałam żadnych ozdób na zewnątrz. Nie licząc wieczka, które dla kontrastu wycięłam z kartonu wizytówkowego.

by clos

by clos

Lubię kartki-pudełka, ale czasem mam problem z tym, jak ozdobić środek, żeby nie przesadzić, ale żeby też nie było zbyt pusto. Tym razem postawiłam na ręcznie kręcone kwiaty i duuużo miejsca na życzenia 🙂

by clos

by clos

by clos

Bardzo lubię ten papier za to, że nie jest w jednym stałym kolorze zielonym, ale zawiera wiele pięknych odcieni, dzięki czemu, kiedy korzystamy z niego w całości, kompozycja robi się dużo ciekawsza.

Zapraszam Was do eksperymentowania z nim – wiem, że może wydawać się „trudny”, ale naprawdę warto podjąć wyzwanie 😉

Pozdrawiam,

  • Cudowna prostota!

    • a tak, ja uwielbiam proste rzeczy 😉
      dziękuję 🙂

  • Świetne! Ale udało Ci się te kwiatki powywijać – wyglądają super:)

  • Boskie 🙂

  • ibi

    No nieźle, dałaś radę 🙂
    Dla mnie to ciężki orzech do zgryzienia, powiem szczerze…

  • ojeeej dziękuję 🙂 ale mi miło:)

    Ibi znam Cię, na pewno coś wymyślisz 🙂

  • Closik, genialne robisz te wywijane kwiatki! A tutaj mój „eksperyment” z tym papierem: http://mojkawalekswiata.blogspot.com/2012/07/szybko-szybko.html
    Pozdrawiam

    • dzięki Magda 🙂 to jedyne, które potrafię, to staram się, żeby chociaż one jakoś wyglądały hahaha 😉
      fajna Twoja kartka – misja zielonego na śluby trwa 🙂 podkradnę se na Fb 😉